Jaskinie Podróże Nurki Grafika Mizar Teksty Kulinaria Lemkov Namiary Mapa RSS English
Spelunka Trybików Nurki 2010 Palau i Yap 2010 YAC Software
  Wróć

Wprowadzenie

Życie morskie

2011

2010

Dahab 2010

Gozo 2010

Bałtyk 2010

Gaładuś 2010

Swanage 2010

West Bay 2010

Palau i Yap 2010

Pluszne 2010

2009

2008

Palau i Yap 2010
Druga, po Malediwach, porządna wyprawa nurkowa - tym razem na Palau i Yap!



Palau to archipelag wysp jakieś 800 km na wschód od Filipin. Yap (Wa'ab) zaś jest jakieś 500 km dalej na wschód-północny-wschód (mniej więcej 1/3 drogi z Palau na Guam).

Niestety, jest to bardzo daleko i aby się tam dostać z Polski, trzeba najpierw lecieć do jakiegoś większego miasta europejskiego (myśmy lecieli przez Londyn), następnie np. przez Doha w Katarze, do Manili na Filipinach. Wtedy na Palau. Kolejny lot na Yap. W sumie więc, z całego urlopu, sporo czasu poświęca się na podróż (i to wtedy, gdy podróż idzie wg planów, ale o tym na końcu)...

Nurki fenomenalne, szczególnie te z rekinami. :-) Były też manty, żółwie i cała masa różnych innych ryb; spotkaliśmy nawet delfiny (na powierzchni). Mieliśmy też kilka ciekawych nurków wśród skał i w jaskiniach. Jednak muszę powiedzieć, że rafy były (znacznie) piękniejsze i ciekawsze na Malediwach (a już szczególnie na Yap bywają mocno zniszczone). Natomiast widoczność była nieco lepsza - w niektórych miejscach, szczególnie na Yap, potrafiła przekroczyć 30-40 metrów! No i te prądy - bywały miejsca, gdzie byliśmy przyczepieni do rafy za pomocą haków, a prąd zrywał maskę z twarzy!

No, w każdym razie arcyciekawa wycieczka z bardzo udanymi nurkami. :-)

Miejsca:
  • Manila, Filipiny
  • Palau - nurki
  • Palau - nurek nocny
  • Palau - nurek jaskiniowy
  • Palau - nurek na wraku
  • Palau - snorklowanie z meduzami
  • Palau - pożegnalny grill
  • Palau - wycieczka po wyspie
  • Yap
  • Guam
Szczegóły:

Manila, Filipiny

W Manili mieliśmy dwie noce postoju przed lotem na Palau. Co skończyło się zwiedzaniem miasta i oczywiście wieczornymi imprezami. W czasie jednej z nich chodziliśmy do sklepu nocnego 3 razy (no, ale rum był tam w cenie 8 zł / litr!). I wcale tak źle nie czuliśmy się następnego ranka; i nadal wzrok dopisuje. :-)

Miasto ogromne - wg różnych danych, mieszka tam kilkanaście milionów ludzi (tak ze 13)... Pasy na ulicach są ogólnie ignorowane, ale co ciekawe, prawie nie ma tam wypadków. Niby się wciskają, przeciskają, tłoczą na tych ulicach, ale jakoś to wszystko płynie i nic złego się nie dzieje.

Gorąco, tłum ludzi - nie będzie to moim ulubionym wspomnieniem. Natomiast trafiliśmy tam na szereg restauracji i sklepów; przed wejściem do knajpy idzie się na stragany ze świeżymi owocami morza (i wszystko tam jest), to się zabiera do knajpy i od razu przygotowują z tego jakieś dane (można samemu wybrać lub zdać się na ich osąd). Nigdy nie jadłem jeszcze tak przepysznego sea-fooda, no po prostu rewelacja!

Siedząc sobie przy stole, Wiesiu zjadł był małą papryczkę. Nie skrzywił się, w ogóle nie dał po sobie znać, co by miała jakiś szczególny smak. No to RZ wziął drugą i pogryzł całą. Pierwszy raz widziałem, żeby ktoś w trakcie konsumpcji się popłakał, spocił, zasmarkał, no i generalnie ledwo przeżył. :-) Chyba dopiero zimny lód pozwolił mu zaczerpnąć oddechu; nie to, że ktoś tam spieszył mu z pomocą - byliśmy wszyscy zbyt zajęci tarzaniem się ze śmiechu...

W Manili mieliśmy dwie noce postoju przed lotem na Palau. Co skończyło się zwiedzaniem miasta i oczywiście wieczornymi imprezami. W czasie jednej z nich chodziliśmy do sklepu nocnego 3 razy (no, ale rum był tam w cenie 8 zł / litr!). I wcale tak źle nie czuliśmy się następnego ranka; i nadal wzrok dopisuje. :-)

Miasto ogromne - wg różnych danych, mieszka tam kilkanaście milionów ludzi (tak ze 13)... Pasy na ulicach są ogólnie ignorowane, ale co ciekawe, prawie nie ma tam wypadków. Niby się wciskają, przeciskają, tłoczą na tych ulicach, ale jakoś to wszystko płynie i nic złego się nie dzieje.

Gorąco, tłum ludzi - nie będzie to moim ulubionym wspomnieniem. Natomiast trafiliśmy tam na szereg restauracji i sklepów; przed wejściem do knajpy idzie się na stragany ze świeżymi owocami morza (i wszystko tam jest), to się zabiera do knajpy i od razu przygotowują z tego jakieś dane (można samemu wybrać lub zdać się na ich osąd). Nigdy nie jadłem jeszcze tak przepysznego sea-fooda, no po prostu rewelacja!

Siedząc sobie przy stole, Wiesiu zjadł był małą papryczkę. Nie skrzywił się, w ogóle nie dał po sobie znać, co by miała jakiś szczególny smak. No to RZ wziął drugą i pogryzł całą. Pierwszy raz widziałem, żeby ktoś w trakcie konsumpcji się popłakał, spocił, zasmarkał, no i generalnie ledwo przeżył. :-) Chyba dopiero zimny lód pozwolił mu zaczerpnąć oddechu; nie to, że ktoś tam spieszył mu z pomocą - byliśmy wszyscy zbyt zajęci tarzaniem się ze śmiechu...
Manila, Filipiny
Poprzednie Następne Zamknij
[MJT] Manila nocą; widok z centrum handlowo-parkowo-restauracyjnego ukrytego między wieżowcami
[MJT] Manila nocą; widok z centrum handlowo-parkowo-restauracyjnego ukrytego między wieżowcami
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT] Taksówki manilskie
[MJT] Taksówki manilskie
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT] "Maluch" - tak się u nich wozi rodzinę :-)
[MJT] "Maluch" - tak się u nich wozi rodzinę :-)
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT] Krzysiek w "Katedrze"
[MJT] Krzysiek w "Katedrze"
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT] Szaszłyki ze szczura wszystkim bardzo smakowały, a szczególnie Sisi!
[MJT] Szaszłyki ze szczura wszystkim bardzo smakowały, a szczególnie Sisi!
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT] Serwowane w budzie na parkingu przy forcie - polecamy (choć nasz Sanepid byłby chyba średnio zachwycony)
[MJT] Serwowane w budzie na parkingu przy forcie - polecamy (choć nasz Sanepid byłby chyba średnio zachwycony)
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT] Jakiś fort w Manili
[MJT] Jakiś fort w Manili
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT] Widok z fortu na miasto
[MJT] Widok z fortu na miasto
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT] W forcie była też cała masa ciekawych roślinek
[MJT] W forcie była też cała masa ciekawych roślinek
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT] Manilskie autobusy
[MJT] Manilskie autobusy
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT] Targ z owocami morza; to co się kupiło było zaraz potem przygotowywane w knajpie tuż obok
[MJT] Targ z owocami morza; to co się kupiło było zaraz potem przygotowywane w knajpie tuż obok
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT] Drinki kokosowe (jak na Karaibach!)
[MJT] Drinki kokosowe (jak na Karaibach!)
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT] Marcia dostała wazę zupy; każdy mógł zjeść po misce i jeszcze zostało
[MJT] Marcia dostała wazę zupy; każdy mógł zjeść po misce i jeszcze zostało
Poprzednie Następne Zamknij


[MUT] W środku miasta tego nie widać, ale jednak leży ono nad morzem (i to całkiem czystym)
[MUT] W środku miasta tego nie widać, ale jednak leży ono nad morzem (i to całkiem czystym)
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT] Standardowy widok na ulicach Manili - słupy obwieszone kablami
[MJT] Standardowy widok na ulicach Manili - słupy obwieszone kablami
Poprzednie Następne Zamknij


Góra

Palau - nurki

Wreszcie na miejscu! Ale rzesz k***wa mać - odprawa na lotnisku była najdłuższą, jaką udało mi się dotychczas spotkać. W sumie niewielki samolot, ale dwóch celników ruszało się tak wolno, że staliśmy tam w lodowatej klimie ponad półtorej godziny! A że przyjechaliśmy w nocy, było to dodatkowo męczące...

Niestety, hotel okazał się nie być najwyższych lotów, ale w sumie miała to być dla nas tylko sypialnia między nurkami i imprezami. Wybłagaliśmy przełożenie pierwszego nurka na nieco późniejszą godzinę, jako że dotarliśmy do hotelu o pogańskiej 3:30! A w sumie przez następne 5 dni zrobiliśmy 12 nurków (plus snorklowanie z meduzami w jeziorze). I arcyfajne nurkowanie w prawdziwej, podwodnej jaskini!

Do przystani dowożeni byliśmy busikami; baza bardzo fajnie zorganizowana, mieli chyba z 5 łódek, w tym też większe, na safari. Rano wyjazd, nurek, lunch na którejś z wysp, drugi nurek, ewentualnie kolejny nurek (np. bardzo też ciekawy nocny). Ogólnie, zrobiliśmy następujące nurki:
  • Ngemelis Wall
  • German Channel
  • Blue Corner
  • Blue Holes
  • Palilau Express
  • Yellow Wall
  • Jake Seaplane (nocny)
  • Palilau Cut
  • Palilau Wall
  • Chandilier Cave (jaskinia)
  • Iro Wreck
  • Jellyfish Lake (snorkeling)
  • Ulong Channel
Niestety, co do żarcia, to trzeba być tam ostrożnym. Zjadłem ogórka morskiego w jakiejś chińskiej knajpie i miałem ostre zatrucie. Gorączka poszła w górę, jednak rano czułem się na tyle dobrze, że mogłem nurkować. Ale przez chwilę mieliśmy stracha, że to coś poważniejszego. Jednak potem i Marta mocno przechorowała jakiegoś hamburgera, a i inni też mieli różne problemy żołądkowe... Chyba po prostu trzeba więcej pić (tam już jednak rum był w normalnej cenie).

Oprócz nurków, na Palau można podziwiać szalenie malownicze wyspy wapienne. Prawie wszystkie podmyte są przez fale, następnie pionowymi białymi ścianami wznoszą się kilka, kilkanaście metrów. Na górze kończą się gęstą czupryną zieleni. Jednak zwiedzać to to jest bardzo trudno - jest bardzo wilgotno i bardzo gorąco. Przyjemniej jest taplać się w wodzie. :-)

Pojechaliśmy na wycieczkę objazdową - nie za długą. Zwiedziliśmy budynki rządowe i zajrzeliśmy w kilka innych ciekawych miejsc. Są tam np. kamienie, niby to przywiezione z innych wysp, o składzie takim samym co głowy z Wyspy Wielkanocnej. Jak na mnie, to wyglądały jak kawałki asfaltu... Tyle, że stojące.

Wreszcie na miejscu! Ale rzesz k***wa mać - odprawa na lotnisku była najdłuższą, jaką udało mi się dotychczas spotkać. W sumie niewielki samolot, ale dwóch celników ruszało się tak wolno, że staliśmy tam w lodowatej klimie ponad półtorej godziny! A że przyjechaliśmy w nocy, było to dodatkowo męczące...

Niestety, hotel okazał się nie być najwyższych lotów, ale w sumie miała to być dla nas tylko sypialnia między nurkami i imprezami. Wybłagaliśmy przełożenie pierwszego nurka na nieco późniejszą godzinę, jako że dotarliśmy do hotelu o pogańskiej 3:30! A w sumie przez następne 5 dni zrobiliśmy 12 nurków (plus snorklowanie z meduzami w jeziorze). I arcyfajne nurkowanie w prawdziwej, podwodnej jaskini!

Do przystani dowożeni byliśmy busikami; baza bardzo fajnie zorganizowana, mieli chyba z 5 łódek, w tym też większe, na safari. Rano wyjazd, nurek, lunch na którejś z wysp, drugi nurek, ewentualnie kolejny nurek (np. bardzo też ciekawy nocny). Ogólnie, zrobiliśmy następujące nurki:
  • Ngemelis Wall
  • German Channel
  • Blue Corner
  • Blue Holes
  • Palilau Express
  • Yellow Wall
  • Jake Seaplane (nocny)
  • Palilau Cut
  • Palilau Wall
  • Chandilier Cave (jaskinia)
  • Iro Wreck
  • Jellyfish Lake (snorkeling)
  • Ulong Channel
Niestety, co do żarcia, to trzeba być tam ostrożnym. Zjadłem ogórka morskiego w jakiejś chińskiej knajpie i miałem ostre zatrucie. Gorączka poszła w górę, jednak rano czułem się na tyle dobrze, że mogłem nurkować. Ale przez chwilę mieliśmy stracha, że to coś poważniejszego. Jednak potem i Marta mocno przechorowała jakiegoś hamburgera, a i inni też mieli różne problemy żołądkowe... Chyba po prostu trzeba więcej pić (tam już jednak rum był w normalnej cenie).

Oprócz nurków, na Palau można podziwiać szalenie malownicze wyspy wapienne. Prawie wszystkie podmyte są przez fale, następnie pionowymi białymi ścianami wznoszą się kilka, kilkanaście metrów. Na górze kończą się gęstą czupryną zieleni. Jednak zwiedzać to to jest bardzo trudno - jest bardzo wilgotno i bardzo gorąco. Przyjemniej jest taplać się w wodzie. :-)

Pojechaliśmy na wycieczkę objazdową - nie za długą. Zwiedziliśmy budynki rządowe i zajrzeliśmy w kilka innych ciekawych miejsc. Są tam np. kamienie, niby to przywiezione z innych wysp, o składzie takim samym co głowy z Wyspy Wielkanocnej. Jak na mnie, to wyglądały jak kawałki asfaltu... Tyle, że stojące.
Palau - nurki
Poprzednie Następne Zamknij
[MJT] W końcu w wodzie!
[MJT] W końcu w wodzie!
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT] Pierwszy rekin! Jeszcze daleko...
[MJT] Pierwszy rekin! Jeszcze daleko...
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT] Tu czekaliśmy na manty, ale... się nie doczekaliśmy
[MJT] Tu czekaliśmy na manty, ale... się nie doczekaliśmy
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT] Natomiast obok spał sobie rekinek (tak z 1,5m długości)
[MJT] Natomiast obok spał sobie rekinek (tak z 1,5m długości)
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT] A te wredne małpy ganiały nas i gryzły w płetwy (i bez problemów przegryzały się przez nie!)
[MJT] A te wredne małpy ganiały nas i gryzły w płetwy (i bez problemów przegryzały się przez nie!)
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT] A to są robaki choinkowe :-)
[MJT] A to są robaki choinkowe :-)
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT] Baby cały czas plotkują, nawet pod wodą!
[MJT] Baby cały czas plotkują, nawet pod wodą!
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT] Czekaliśmy na rekiny; obok pływały piękne ławice ryb
[MJT] Czekaliśmy na rekiny; obok pływały piękne ławice ryb
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT] Wisieliśmy (jak latawce) na hakach przyczepionych do rafy, tuż nad jej krawędzią (przed spadkiem w głębinę)
[MJT] Wisieliśmy (jak latawce) na hakach przyczepionych do rafy, tuż nad jej krawędzią (przed spadkiem w głębinę)
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT] A przed nami pływały rekiny
[MJT] A przed nami pływały rekiny
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT] Czasami też się trafiał napoleon
[MJT] Czasami też się trafiał napoleon
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT] A ten sobie spokojnie drzemał za nami
[MJT] A ten sobie spokojnie drzemał za nami
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT] To już nurek do Blue Holes - pionowy spadek do dwudziestu kilku metrów
[MJT] To już nurek do Blue Holes - pionowy spadek do dwudziestu kilku metrów
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT] W sumie to jaskinia z kilkoma kominami
[MJT] W sumie to jaskinia z kilkoma kominami
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT] Wypływa się z boku rafy
[MJT] Wypływa się z boku rafy
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT] Jeszcze jeden napoleon
[MJT] Jeszcze jeden napoleon
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT] Niektóre korale były całkiem spore
[MJT] Niektóre korale były całkiem spore
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT] Wizura bywała całkiem, całkiem!
[MJT] Wizura bywała całkiem, całkiem!
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT] Kolejne czekanie na rekiny
[MJT] Kolejne czekanie na rekiny
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT] Jeden z naszych dive masterów; już robimy safety stop po nurku
[MJT] Jeden z naszych dive masterów; już robimy safety stop po nurku
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT] RZ gania biednego żółwia
[MJT] RZ gania biednego żółwia
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT] Ha! Pierwszy raz sam znalazłem langustę :-)
[MJT] Ha! Pierwszy raz sam znalazłem langustę :-)
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT] Te ryby strasznie mi się podobają...
[MJT] Te ryby strasznie mi się podobają...
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT] Ten żółw spał sobie spokojnie pod skałą
[MJT] Ten żółw spał sobie spokojnie pod skałą
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT] Przez tę płaszczkę to kilku osób mało co prąd nie porwał w głębinę
[MJT] Przez tę płaszczkę to kilku osób mało co prąd nie porwał w głębinę
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT] Tutaj rekiny podpływały już trochę bliżej!
[MJT] Tutaj rekiny podpływały już trochę bliżej!
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT] Robaczki wystające z piachu
[MJT] Robaczki wystające z piachu
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT] Tu prąd był na tyle silny, że przerzucał piasek wzdłuż wąwozu
[MJT] Tu prąd był na tyle silny, że przerzucał piasek wzdłuż wąwozu
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT] Bus przed hotelem; w busie wygłupiają się Ejsmonty
[MJT] Bus przed hotelem; w busie wygłupiają się Ejsmonty
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT] Baza
[MJT] Baza
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT] Jadziem na pierwszego nurka
[MJT] Jadziem na pierwszego nurka
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT] Lunche mieliśmy na niezamieszkanych wysepkach (na których są wszakże stoły, ławy, dach, kible, etc.)
[MJT] Lunche mieliśmy na niezamieszkanych wysepkach (na których są wszakże stoły, ławy, dach, kible, etc.)
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT] Te "muszelki" walały się tutaj wszędzie
[MJT] Te "muszelki" walały się tutaj wszędzie
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT] "Muszelki", które dawało się ledwo podnieść!
[MJT] "Muszelki", które dawało się ledwo podnieść!
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT] Klasyczny widok na Palau
[MJT] Klasyczny widok na Palau
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT] Plaże były nawet całkiem nieźle utrzymane
[MJT] Plaże były nawet całkiem nieźle utrzymane
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT] Tak, na łodzi czasami się nieco nudziliśmy; trasa w jedną stronę, na miejsce nurkowe, trwała ok. 1 godz.
[MJT] Tak, na łodzi czasami się nieco nudziliśmy; trasa w jedną stronę, na miejsce nurkowe, trwała ok. 1 godz.
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT] Spotkaliśmy też delfiny!
[MJT] Spotkaliśmy też delfiny!
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT] Kolejna przerwa między nurkami
[MJT] Kolejna przerwa między nurkami
Poprzednie Następne Zamknij


[Sisi] Siesta po lanczyku
[Sisi] Siesta po lanczyku
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT] Tuż obok plaż była gęsta, prawdziwa dżungla
[MJT] Tuż obok plaż była gęsta, prawdziwa dżungla
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


Góra

Palau - nurek nocny

Na nocny wybraliśmy się na Jake Seaplane - wrak myśliwca. Samolot nawet w miarę ciekawy, ale fajniejsze rzeczy działy się wokół - w czasie nocnego nurka mogliśmy zwiedzać wywyższenie pod wodą na głębokości ok. 15 metrów. Kraby, ośmiornice, wężowidła i nawet jeden wąż morski.

Na nocny wybraliśmy się na Jake Seaplane - wrak myśliwca. Samolot nawet w miarę ciekawy, ale fajniejsze rzeczy działy się wokół - w czasie nocnego nurka mogliśmy zwiedzać wywyższenie pod wodą na głębokości ok. 15 metrów. Kraby, ośmiornice, wężowidła i nawet jeden wąż morski.
Palau - nurek nocny
Poprzednie Następne Zamknij
[MJT] Wąż morski!
[MJT] Wąż morski!
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT] Wrak samolotu - fajne miejsce na nocnego nurka!
[MJT] Wrak samolotu - fajne miejsce na nocnego nurka!
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


Góra

Palau - nurek jaskiniowy

Pierwszy nasz nurek w prawdziwej jaskini (nurek na Nowej Zelandii nie liczy się o tyle, że tam w całej jaskini można było wyjść ponad lustro wody). Ta to prawdziwa dziura, ze stalaktytami zanurzonymi pod wodę. I bezpieczna ze względu na to, że tak naprawdę składała się z czterech komór, a w każdej można było wyjść na powierzchnię do powietrznego bąbla. Same zaś komory połączone były krótkimi (kilkumetrowymi) korytarzami schodzącymi pod wodę.

Generalnie niesamowity nurek - trochę tłoczno, bardzo gorąco nad wodą, ale odbijające się skały i stalaktyty od spodniej powierzchni wody... Przepiękne!

Pierwszy nasz nurek w prawdziwej jaskini (nurek na Nowej Zelandii nie liczy się o tyle, że tam w całej jaskini można było wyjść ponad lustro wody). Ta to prawdziwa dziura, ze stalaktytami zanurzonymi pod wodę. I bezpieczna ze względu na to, że tak naprawdę składała się z czterech komór, a w każdej można było wyjść na powierzchnię do powietrznego bąbla. Same zaś komory połączone były krótkimi (kilkumetrowymi) korytarzami schodzącymi pod wodę.

Generalnie niesamowity nurek - trochę tłoczno, bardzo gorąco nad wodą, ale odbijające się skały i stalaktyty od spodniej powierzchni wody... Przepiękne!
Palau - nurek jaskiniowy
Poprzednie Następne Zamknij
[MJT] Pierwszy nasz nurek w jaskini; niesamowicie wyglądały stalaktyty oglądane spod wody!
[MJT] Pierwszy nasz nurek w jaskini; niesamowicie wyglądały stalaktyty oglądane spod wody!
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT] W jaskini były 4 sale z powietrzem
[MJT] W jaskini były 4 sale z powietrzem
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT] RZ koniecznie chciał zdjęcie ze stalaktytem (?)
[MJT] RZ koniecznie chciał zdjęcie ze stalaktytem (?)
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT] Marcia oczywiście wypatrzyła heliktyty
[MJT] Marcia oczywiście wypatrzyła heliktyty
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT] Gdy wypływaliśmy z jaskini, woda była już mocno zmącona
[MJT] Gdy wypływaliśmy z jaskini, woda była już mocno zmącona
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT] A to taki nietypowy ogórek tuż za jaskinią
[MJT] A to taki nietypowy ogórek tuż za jaskinią
Poprzednie Następne Zamknij


Góra

Palau - nurek na wraku

O ile nie przepadam za nurkami na wrakach, to ten jednak zrobił na mnie niemałe wrażenie. Wrak ma kilkadziesiąt metrów długości, na dziobie i rufie całkiem nieźle zachowane działa. Pośrodku kilka rusztowań - dźwigów; można też w kilku miejscach wpłynąć do środka. No i rzecz jasna obrośnięty rafą dającą ukrycie wielu rybom i innym żyjątkom.

Większość nurka odbywa się na ok. 25-30 metrach, ale znowu ze względu na nitroks, mogliśmy wydłużyć czas pod wodą - do prawie 50 minut.

O ile nie przepadam za nurkami na wrakach, to ten jednak zrobił na mnie niemałe wrażenie. Wrak ma kilkadziesiąt metrów długości, na dziobie i rufie całkiem nieźle zachowane działa. Pośrodku kilka rusztowań - dźwigów; można też w kilku miejscach wpłynąć do środka. No i rzecz jasna obrośnięty rafą dającą ukrycie wielu rybom i innym żyjątkom.

Większość nurka odbywa się na ok. 25-30 metrach, ale znowu ze względu na nitroks, mogliśmy wydłużyć czas pod wodą - do prawie 50 minut.
Palau - nurek na wraku
Poprzednie Następne Zamknij
[MJT] To jest działo!
[MJT] To jest działo!
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT] Wieże / dźwigi były wielkie!
[MJT] Wieże / dźwigi były wielkie!
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT] Działo na drugim końcu statku; koral robi za celownik :-)
[MJT] Działo na drugim końcu statku; koral robi za celownik :-)
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


Góra

Palau - snorklowanie z meduzami

Jellyfish lake - jezioro z meduzami.

Zdecydowanie warto odwiedzić, mimo, że trasa do jeziora nie jest najzabawniejsza (targanie całego szpeju 15 minut pod górę, potem 15 minut w dół; przed pływaniem nie ma problemu, ale potem jest już nieco trudniej).

W każdym razie snorklowanie zaczyna się od pomostu na brzegu jeziora. Na podstawie opowieści można się spodziewać, że od razu wskoczy się w gąszcz meduz. Otóż nie, trzeba przepłynąć spory kawałek zanim zobaczy się pierwsze z nich. Potem, zmierzając powoli w kierunku środka jeziora, robi się ich coraz więcej. Aż w końcu pływa się między setkami meduz...

Wrażenie niesamowite...

Jellyfish lake - jezioro z meduzami.

Zdecydowanie warto odwiedzić, mimo, że trasa do jeziora nie jest najzabawniejsza (targanie całego szpeju 15 minut pod górę, potem 15 minut w dół; przed pływaniem nie ma problemu, ale potem jest już nieco trudniej).

W każdym razie snorklowanie zaczyna się od pomostu na brzegu jeziora. Na podstawie opowieści można się spodziewać, że od razu wskoczy się w gąszcz meduz. Otóż nie, trzeba przepłynąć spory kawałek zanim zobaczy się pierwsze z nich. Potem, zmierzając powoli w kierunku środka jeziora, robi się ich coraz więcej. Aż w końcu pływa się między setkami meduz...

Wrażenie niesamowite...
Palau - snorklowanie z meduzami
Poprzednie Następne Zamknij
[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


Góra

Palau - pożegnalny grill

Po ostatnich nurkach na Palau zrobiliśmy sobie pożegnalnego grilla - na jednej z niezamieszkanych wysp. Lokalesi zrobili nam żarcie, całkiem niezłe. No i mieliśmy całą plażę (a w zasadzie całą wyspę) dla siebie, do zachodu słońca. Piwo przepyszne (choć, jak na mój gust, było go dziebko mało), niektórzy jednak przemycili mocniejsze trunki. To się jednak skończyło pływaniem na golasa (niestety, brak zdjęć - nie wyszły najlepiej...).

Po ostatnich nurkach na Palau zrobiliśmy sobie pożegnalnego grilla - na jednej z niezamieszkanych wysp. Lokalesi zrobili nam żarcie, całkiem niezłe. No i mieliśmy całą plażę (a w zasadzie całą wyspę) dla siebie, do zachodu słońca. Piwo przepyszne (choć, jak na mój gust, było go dziebko mało), niektórzy jednak przemycili mocniejsze trunki. To się jednak skończyło pływaniem na golasa (niestety, brak zdjęć - nie wyszły najlepiej...).
Palau - pożegnalny grill
Poprzednie Następne Zamknij
[MJT] Nieśmiały początek imprezy
[MJT] Nieśmiały początek imprezy
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT] Która dosyć szybko zaczęła się rozkręcać
[MJT] Która dosyć szybko zaczęła się rozkręcać
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT] Chłopaki jeszcze spokojne...
[MJT] Chłopaki jeszcze spokojne...
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT] Coś RZ bardzo zadowolony... Dziewczyny chyba też!
[MJT] Coś RZ bardzo zadowolony... Dziewczyny chyba też!
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT] Od razu widać, skąd przyjechaliśmy :-)
[MJT] Od razu widać, skąd przyjechaliśmy :-)
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT] W końcu jakiś w miarę porządny zachód słońca
[MJT] W końcu jakiś w miarę porządny zachód słońca
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


Góra

Palau - wycieczka po wyspie

Ostatniego dnia na Palau musieliśmy wysycić się z azotu (przed lotem na Yap), toteż pojechaliśmy busem zwiedzić okolice.

Najpierw był ichniejszy parlament - na wyspie jest ze 20 tysięcy ludzi, a rząd ma gmach godny co najmniej Stanów. Widać nie mają na co kasy wydawać...

Potem pojechaliśmy zobaczyć kamienie przywiezione na wyspę za dawnych czasów (ponoć jeszcze przed Chrystusem). No, nie wiem... Wyglądały jakoś tak mało przekonująco. ;-)

Za to kolejny punkt programu był znacznie ciekawszy - 40 minut przez dżunglę i rzekę aby wykąpać się pod wodospadem. Wycieczka długa, droga powrotna jeszcze bardziej męcząca, ale sam wodospad i rzeki po drodze baaardzo przyjemne.

Ostatniego dnia na Palau musieliśmy wysycić się z azotu (przed lotem na Yap), toteż pojechaliśmy busem zwiedzić okolice.

Najpierw był ichniejszy parlament - na wyspie jest ze 20 tysięcy ludzi, a rząd ma gmach godny co najmniej Stanów. Widać nie mają na co kasy wydawać...

Potem pojechaliśmy zobaczyć kamienie przywiezione na wyspę za dawnych czasów (ponoć jeszcze przed Chrystusem). No, nie wiem... Wyglądały jakoś tak mało przekonująco. ;-)

Za to kolejny punkt programu był znacznie ciekawszy - 40 minut przez dżunglę i rzekę aby wykąpać się pod wodospadem. Wycieczka długa, droga powrotna jeszcze bardziej męcząca, ale sam wodospad i rzeki po drodze baaardzo przyjemne.
Palau - wycieczka po wyspie
Poprzednie Następne Zamknij
[MJT] Ichniejszy parlament
[MJT] Ichniejszy parlament
Poprzednie Następne Zamknij


[MUT]
[MUT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MUT]
[MUT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MUT]
[MUT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MUT]
[MUT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MUT] Jakoś się wtedy średnio czułem...
[MUT] Jakoś się wtedy średnio czułem...
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT] Idziemy obejrzeć sławetne kamienie, które nie wiadomo kto, skąd i po co przywiózł
[MJT] Idziemy obejrzeć sławetne kamienie, które nie wiadomo kto, skąd i po co przywiózł
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT] Ale widok na morze całkiem zacny!
[MJT] Ale widok na morze całkiem zacny!
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT] To już wycieczka nad wodospad; stare japońskie tory wiszące nad osuwiskiem
[MJT] To już wycieczka nad wodospad; stare japońskie tory wiszące nad osuwiskiem
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT] Trochę już zarośnięte tory...
[MJT] Trochę już zarośnięte tory...
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT] Część szlaku wiodła malowniczym strumieniem
[MJT] Część szlaku wiodła malowniczym strumieniem
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT] W końcu mogliśmy się ochłodzić pod biczami wodnymi
[MJT] W końcu mogliśmy się ochłodzić pod biczami wodnymi
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


Góra

Yap

Yap przywitał nas bardzo kameralnym lotniskiem i girlandami ze świeżych kwiatów. Już obawiałem się, jak będzie wyglądał hotel, a tu totalne zaskoczenie! Bardzo porządny hotel, restauracja i dwa bary na statku (zacumowanym tam na stałe), bardzo fajna baza nurkowa, całkiem zacne lokalne piwo (ważone w hotelu). Basen, kino (zewnętrzne, ekran zamontowany na jednym z masztów statku-knajpy) i ogólnie całkiem nieźle.

Mała mieścina, w ciągu kilku dni wykupiliśmy cały zapas pepsi (potrzebnej do drinków). Kilka knajp z niezłym jedzeniem; bar kolonialny z miłą muzyką, drogimi (ale bardzo dobrymi) drinkami. I imprezy na maksa! :-)

A, no tak, tam też nurkowaliśmy - 4 dni, 8 nurków. Manty, rekiny i zajebista widoczność (na zewnętrznej ścianie rafy). I jak piszę rekiny, to nie jeden czy dwa na granicy widoczności, ale ponad 20 pływających niedaleko całej grupy! Niezłe wrażenie...

W sumie, na Yap, robiliśmy następujące nurki:
  • Yap Cavern
  • Gilman Wall
  • Miil Channel
  • Vertigo
  • Miil Channel
  • Woneeday Channel
  • Miil Corner
  • Cherry Blossom Wall
Natomiast same wyspy są znacznie mniej ciekawe niż te na Palau. Chociaż są duże obszary zarośnięte lasem namorzynowym - tego jeszcze nie mieliśmy okazji zobaczyć z bliska na własne oczy.

Kolejna atrakcja to kamienny pieniądz - takie monety o średnicy w okolicach metra i o wadze kilkudziesięciu kilogramów. :-) Przywożone z Palau miały symbolizować bogactwo tutejszych mieszkańców. Teraz traktowane są raczej ozdobnie, czasami walają się po lasach czy plażach. Choć ponoć nadal biorą udział przy transakcjach kupna-sprzedaży ziemi.

Yap przywitał nas bardzo kameralnym lotniskiem i girlandami ze świeżych kwiatów. Już obawiałem się, jak będzie wyglądał hotel, a tu totalne zaskoczenie! Bardzo porządny hotel, restauracja i dwa bary na statku (zacumowanym tam na stałe), bardzo fajna baza nurkowa, całkiem zacne lokalne piwo (ważone w hotelu). Basen, kino (zewnętrzne, ekran zamontowany na jednym z masztów statku-knajpy) i ogólnie całkiem nieźle.

Mała mieścina, w ciągu kilku dni wykupiliśmy cały zapas pepsi (potrzebnej do drinków). Kilka knajp z niezłym jedzeniem; bar kolonialny z miłą muzyką, drogimi (ale bardzo dobrymi) drinkami. I imprezy na maksa! :-)

A, no tak, tam też nurkowaliśmy - 4 dni, 8 nurków. Manty, rekiny i zajebista widoczność (na zewnętrznej ścianie rafy). I jak piszę rekiny, to nie jeden czy dwa na granicy widoczności, ale ponad 20 pływających niedaleko całej grupy! Niezłe wrażenie...

W sumie, na Yap, robiliśmy następujące nurki:
  • Yap Cavern
  • Gilman Wall
  • Miil Channel
  • Vertigo
  • Miil Channel
  • Woneeday Channel
  • Miil Corner
  • Cherry Blossom Wall
Natomiast same wyspy są znacznie mniej ciekawe niż te na Palau. Chociaż są duże obszary zarośnięte lasem namorzynowym - tego jeszcze nie mieliśmy okazji zobaczyć z bliska na własne oczy.

Kolejna atrakcja to kamienny pieniądz - takie monety o średnicy w okolicach metra i o wadze kilkudziesięciu kilogramów. :-) Przywożone z Palau miały symbolizować bogactwo tutejszych mieszkańców. Teraz traktowane są raczej ozdobnie, czasami walają się po lasach czy plażach. Choć ponoć nadal biorą udział przy transakcjach kupna-sprzedaży ziemi.
Yap
Poprzednie Następne Zamknij
[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT] Tutaj pływaliśmy nie tyle co w jaskini, co bardziej w tunelach między jaskiniami (coś jak Błędne Skały, tyle że pod wodą?)
[MJT] Tutaj pływaliśmy nie tyle co w jaskini, co bardziej w tunelach między jaskiniami (coś jak Błędne Skały, tyle że pod wodą?)
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT] Tutaj była cała ich masa...
[MJT] Tutaj była cała ich masa...
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT] A ten rekin przypłynął na stację czyszczenia (w paszczy pływały rybki-czyściciele)
[MJT] A ten rekin przypłynął na stację czyszczenia (w paszczy pływały rybki-czyściciele)
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT] Krewetki
[MJT] Krewetki
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT] Korona ciernista w przybliżeniu
[MJT] Korona ciernista w przybliżeniu
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT] Już było trochę ślimaków, ale ten był jednym z ładniejszych
[MJT] Już było trochę ślimaków, ale ten był jednym z ładniejszych
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT] I moje ulubione murenki
[MJT] I moje ulubione murenki
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT] Tego kraba też sam namierzyłem!
[MJT] Tego kraba też sam namierzyłem!
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT] Tu już się trochę nudzimy; ten nurek trwał ponad 80(!) minut (nurkowaliśmy na nitroksie)
[MJT] Tu już się trochę nudzimy; ten nurek trwał ponad 80(!) minut (nurkowaliśmy na nitroksie)
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT] Na niektóre nurki płynęliśmy przez środek lasu namorzynowego
[MJT] Na niektóre nurki płynęliśmy przez środek lasu namorzynowego
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT] Pływający płaski robak
[MJT] Pływający płaski robak
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT] Ośmiornica chowająca się w dziurze skalnej
[MJT] Ośmiornica chowająca się w dziurze skalnej
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT] A to to normalnie chodziło (w sensie pełzało)
[MJT] A to to normalnie chodziło (w sensie pełzało)
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT] Ach, no wreszcie, manty!
[MJT] Ach, no wreszcie, manty!
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT] O, jeszcze jedna Sisi-manta!
[MJT] O, jeszcze jedna Sisi-manta!
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT] I znowu rekinki
[MJT] I znowu rekinki
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT] Dużo rekinków...
[MJT] Dużo rekinków...
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT] I jakieś wkur***ne nadąsane ryby
[MJT] I jakieś wkur***ne nadąsane ryby
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT] RZ miał trochę lepszą miejscówkę na zdjęcia; a ja nie chciałem za bardzo afiszować swojej obecności...
[MJT] RZ miał trochę lepszą miejscówkę na zdjęcia; a ja nie chciałem za bardzo afiszować swojej obecności...
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT] Murena biało-mordzia
[MJT] Murena biało-mordzia
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT] Niektóre rekiny pływały bardzo blisko (na szczęście nie te największe!)
[MJT] Niektóre rekiny pływały bardzo blisko (na szczęście nie te największe!)
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT] Joseph z dive masterką pływał za rączkę
[MJT] Joseph z dive masterką pływał za rączkę
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT] Były też ostrygi
[MJT] Były też ostrygi
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT] I fioletowe ślimaki
[MJT] I fioletowe ślimaki
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT] I ogórki
[MJT] I ogórki
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT] A to koral, w powiększeniu
[MJT] A to koral, w powiększeniu
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT] Namorzyny
[MJT] Namorzyny
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT] A to ryba żyjąca w symbiozie z krabem (krab kopie jamy, ryba pilnuje otoczenia)
[MJT] A to ryba żyjąca w symbiozie z krabem (krab kopie jamy, ryba pilnuje otoczenia)
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT] Ryba-krokodyl
[MJT] Ryba-krokodyl
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT] Szalenie trudna do namierzenia
[MJT] Szalenie trudna do namierzenia
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT] Ale zajebista - każdym okiem rusza oddzielnie, jak kameleon
[MJT] Ale zajebista - każdym okiem rusza oddzielnie, jak kameleon
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT] Pipefish - taki wydłużony i wyprostowany konik
[MJT] Pipefish - taki wydłużony i wyprostowany konik
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT] I jeszcze jedna ryba-krokodyl
[MJT] I jeszcze jedna ryba-krokodyl
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT] Fenomenalnie wyglądające dzwonki
[MJT] Fenomenalnie wyglądające dzwonki
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT] Tych ślimaczków było tutaj sporo
[MJT] Tych ślimaczków było tutaj sporo
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT] Ten też był całkiem ładny
[MJT] Ten też był całkiem ładny
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT] A tych było w jednym miejscu prawdziwe zatrzęsienie (w sensie kilka co kilkanaście metrów)
[MJT] A tych było w jednym miejscu prawdziwe zatrzęsienie (w sensie kilka co kilkanaście metrów)
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT] Sobie pływamy, aż tu nagle, bez ostrzeżenia, przeszybowały obok nas dwie manty
[MJT] Sobie pływamy, aż tu nagle, bez ostrzeżenia, przeszybowały obok nas dwie manty
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT] Parka pipefishów
[MJT] Parka pipefishów
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT] Rozgwiazda
[MJT] Rozgwiazda
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT] A pod jej spodem - małe krewetki?
[MJT] A pod jej spodem - małe krewetki?
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT] I jeszcze raz robaczki choinkowe
[MJT] I jeszcze raz robaczki choinkowe
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT] Tu widoczność była po prostu niesamowita!
[MJT] Tu widoczność była po prostu niesamowita!
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT] I już czekamy na łódkę - koniec ostatniego nurka (Sisi ewidentnie bardzo zmartwiona)
[MJT] I już czekamy na łódkę - koniec ostatniego nurka (Sisi ewidentnie bardzo zmartwiona)
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT] Widok z naszego hotelu, na statek-knajpę
[MJT] Widok z naszego hotelu, na statek-knajpę
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT] Metropolia tętniła życiem
[MJT] Metropolia tętniła życiem
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT] Drzewo chlebowe.
[MJT] Drzewo chlebowe.
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT] Ostatnie chwile przed odlotem z Yap... którego nie było
[MJT] Ostatnie chwile przed odlotem z Yap... którego nie było
Poprzednie Następne Zamknij


Góra

Guam

Droga powrotna do domu nie zapowiadała się jakoś nadzwyczajnie - samoloty zaczęły latać (w Europie, po wybuchu wulkanu Eyjafjallajokull), trzeba były tylko przecierpieć te kilka dni podróży...

Sprawa zaczęła się jednak komplikować. W nocy czekaliśmy na samolot, który po drodze z Guam na Palau miał nas zabrać z Yap. Jednak po kilkudziesięciu minutach w poczekalni pani głosem nieśmiałym oznajmiła, że światła na pasie startowym nie działają i samolot nie ma jak wylądować. Nie będzie też już dalej kołował, bo ma za mało benzyny i leci więc dalej na Palau. Nawet by pewnie chwilę poczekał, ale naprawa miała zająć co najmniej dwie godziny...

Niestety, Yap to nie jest hub z niezliczonymi samolotami lądującymi co chwilę. Tutaj samolot przylatuje kilka razy na tydzień. :-) Mieliśmy lecieć we wtorek, następny lot w czwartek. Co oznaczało, że dopiero w piątek będziemy w Manili i nie zdążymy na nasz samolot do Doha (Katar).

Panie na lotnisku wpadły jednak na inny pomysł - lećmy do Guam, a wtedy stamtąd możemy wziąć lot bezpośredni do Manili (z międzylądowaniem na Palau - czyli to ten samolot, którym mieliśmy oryginalnie lecieć z Palau). Problem w tym, że aby móc lecieć na Guam, trzeba mieć amerykańską wizę. A z grupy 12-sto osobowej, mieliśmy ją tylko my...

No trudno, rozdzieli to naszą grupę, ale nie wiadomo było, jak potem będzie z miejscami na dalszych lotach. Zdecydowaliśmy się więc lecieć na Guam. Przebukowali nas bez problemów, nie przewidywaliśmy innych problemów z lotami...

Na Guam dotarliśmy wcześnie rano; lot do Manili mieliśmy dopiero wieczorem. Wypożyczyliśmy więc samochód (terenówkę, automatyczna skrzynia biegów, klima, niewiele powyżej 1000 mil na liczniku) i objechaliśmy większą część wyspy. Bez jakiegoś intensywnego zwiedzania, tylko tak po prostu zobaczyć, co tam jest. Wycieczkę zakończyliśmy w porządnej knajpie, w której podawali wyśmienite steki (jednak w Europie po prostu nie wiedzą, jak się robi porządny stek).

Wieczorem spokojnie przelecieliśmy do Manili, taksówka hotelowa zabrała nas do hotelu. Trudno, sami, ale przynajmniej w pewnymi przelotami dalej...

Mieliśmy jeden wolny dzień w Manili, więc chcieliśmy trochę pochodzić po mieście. Jednak zmęczenie dało znać (słabo przespane noce, wycieczka po Guam) i wstaliśmy w okolicach południa. Zanim co, była już druga. Pomyśleliśmy, że może warto zadzwonić do linii i potwierdzić lot - niby czysta formalność. A tu okazało się, że lot nam... anulowali!

Po wielu telefonach, poszliśmy w końcu do biura Qatar Airways (na szczęście zupełnie niedaleko od hotelu). Tam pani z rozbrajającym uśmiechem powiedziała, że nie mają dla nas biletu i nie mogą nam pomóc. Okazało się, że debilka z Continental Airlines myślała, że cała grupa ma problem z lotem (mimo, że to Continental Airlines przebukowało nam lot na Guam właśnie po to, aby zdążyć na kolejne loty) i radośnie anulowała wszystkim bilety. Nie to, że przebukowała, nie, po prostu anulowała i tyle. Nawet nie powiadamiając nas o tym! K***wa! Nie latajcie tymi debilnymi liniami!

Drugie debilne, psia mać, linie to Qatar Airways. Takie niby super 5-cio gwiazdkowe. Ale po pierwsze, anulowali bilety na zlecenie innej linii nawet nie pytając nas o potwierdzenie, a potem olali nas z góry na dół, gdy okazało się, że spieprzyli sprawę. Po prostu mieli nas głęboko w dupie...

No więc, najbliższe bilety są na 7-go maja, może nawet później (mieliśmy lecieć 23-go kwietnia). Więc albo możemy sobie czekać, albo możemy jechać na lotnisko i postarać się lecieć do Doha (i dalej), jeżeli okaże się, że są wolne miejsca...

Na lotnisku okazało się, że owszem, do Doha miejsca (rezerwowe) są, ale nie mogą nam gwarantować przelotu dalej do Europy. No trudno, wzięliśmy lot, zawsze to będzie trochę bliżej do domu - może w Doha coś się narucha. Przynajmniej mieliśmy zajebiste miejsca przy drzwiach awaryjnych - 2 metry na nogi. :-)

Jak było wiadomo wcześniej, z Doha nie mieliśmy lotu dalej. Mieliśmy lecieć do Warszawy przez Londyn, ale linie dopiero ogarniały się po problemach z wulkanem - wszystkie miejsca zajęte.

Niestety, pomoc na lotnisku była mniej niż dobra, generalnie też mają ludzi głęboko w rzyci. Po kilku godzinach czekania, gdy okazało się, że kolejny lot do Lądka też jest pełny, postanowiliśmy udać się do Polski przez Sztokholm. Już prawie kupowaliśmy bilety gdy okazało się, że bagaże z nami nie pojadą (nie zdążą przenieść), więc w Sztokholmie będziemy musieli na nie z dzień czekać - thanks, but no, thanks.

Mogliśmy lecieć Lufthansą przez Paryż, ale potem znaleźliśmy lot do Wiednia. Nie to, że nam obsługa na lotnisku pomogła, nic z tych rzeczy. Np. sami musieliśmy znaleźć loty w internecie (a w Doha, zapyziałym lotnisku, nie jest z tym tak łatwo)... W każdym razie z Wiednia do Polski to jest już rzut beretem. Sprawdziliśmy też pociągi - po ok. 10 godzinach od przylotu możemy jechać kuszetkami do Warszawy.

Teraz już poszło w miarę gładko - lot do Wiednia bez problemów, bez problemów kupiliśmy bilety na pociąg, krótkie zwiedzanie miasta (okolic dworca), kuszetki do Polski. Nie były to jakieś super warunki, ale przynajmniej dotarliśmy do domu z raptem jednodniowym opóźnieniem...

Uff!!!

Droga powrotna do domu nie zapowiadała się jakoś nadzwyczajnie - samoloty zaczęły latać (w Europie, po wybuchu wulkanu Eyjafjallajokull), trzeba były tylko przecierpieć te kilka dni podróży...

Sprawa zaczęła się jednak komplikować. W nocy czekaliśmy na samolot, który po drodze z Guam na Palau miał nas zabrać z Yap. Jednak po kilkudziesięciu minutach w poczekalni pani głosem nieśmiałym oznajmiła, że światła na pasie startowym nie działają i samolot nie ma jak wylądować. Nie będzie też już dalej kołował, bo ma za mało benzyny i leci więc dalej na Palau. Nawet by pewnie chwilę poczekał, ale naprawa miała zająć co najmniej dwie godziny...

Niestety, Yap to nie jest hub z niezliczonymi samolotami lądującymi co chwilę. Tutaj samolot przylatuje kilka razy na tydzień. :-) Mieliśmy lecieć we wtorek, następny lot w czwartek. Co oznaczało, że dopiero w piątek będziemy w Manili i nie zdążymy na nasz samolot do Doha (Katar).

Panie na lotnisku wpadły jednak na inny pomysł - lećmy do Guam, a wtedy stamtąd możemy wziąć lot bezpośredni do Manili (z międzylądowaniem na Palau - czyli to ten samolot, którym mieliśmy oryginalnie lecieć z Palau). Problem w tym, że aby móc lecieć na Guam, trzeba mieć amerykańską wizę. A z grupy 12-sto osobowej, mieliśmy ją tylko my...

No trudno, rozdzieli to naszą grupę, ale nie wiadomo było, jak potem będzie z miejscami na dalszych lotach. Zdecydowaliśmy się więc lecieć na Guam. Przebukowali nas bez problemów, nie przewidywaliśmy innych problemów z lotami...

Na Guam dotarliśmy wcześnie rano; lot do Manili mieliśmy dopiero wieczorem. Wypożyczyliśmy więc samochód (terenówkę, automatyczna skrzynia biegów, klima, niewiele powyżej 1000 mil na liczniku) i objechaliśmy większą część wyspy. Bez jakiegoś intensywnego zwiedzania, tylko tak po prostu zobaczyć, co tam jest. Wycieczkę zakończyliśmy w porządnej knajpie, w której podawali wyśmienite steki (jednak w Europie po prostu nie wiedzą, jak się robi porządny stek).

Wieczorem spokojnie przelecieliśmy do Manili, taksówka hotelowa zabrała nas do hotelu. Trudno, sami, ale przynajmniej w pewnymi przelotami dalej...

Mieliśmy jeden wolny dzień w Manili, więc chcieliśmy trochę pochodzić po mieście. Jednak zmęczenie dało znać (słabo przespane noce, wycieczka po Guam) i wstaliśmy w okolicach południa. Zanim co, była już druga. Pomyśleliśmy, że może warto zadzwonić do linii i potwierdzić lot - niby czysta formalność. A tu okazało się, że lot nam... anulowali!

Po wielu telefonach, poszliśmy w końcu do biura Qatar Airways (na szczęście zupełnie niedaleko od hotelu). Tam pani z rozbrajającym uśmiechem powiedziała, że nie mają dla nas biletu i nie mogą nam pomóc. Okazało się, że debilka z Continental Airlines myślała, że cała grupa ma problem z lotem (mimo, że to Continental Airlines przebukowało nam lot na Guam właśnie po to, aby zdążyć na kolejne loty) i radośnie anulowała wszystkim bilety. Nie to, że przebukowała, nie, po prostu anulowała i tyle. Nawet nie powiadamiając nas o tym! K***wa! Nie latajcie tymi debilnymi liniami!

Drugie debilne, psia mać, linie to Qatar Airways. Takie niby super 5-cio gwiazdkowe. Ale po pierwsze, anulowali bilety na zlecenie innej linii nawet nie pytając nas o potwierdzenie, a potem olali nas z góry na dół, gdy okazało się, że spieprzyli sprawę. Po prostu mieli nas głęboko w dupie...

No więc, najbliższe bilety są na 7-go maja, może nawet później (mieliśmy lecieć 23-go kwietnia). Więc albo możemy sobie czekać, albo możemy jechać na lotnisko i postarać się lecieć do Doha (i dalej), jeżeli okaże się, że są wolne miejsca...

Na lotnisku okazało się, że owszem, do Doha miejsca (rezerwowe) są, ale nie mogą nam gwarantować przelotu dalej do Europy. No trudno, wzięliśmy lot, zawsze to będzie trochę bliżej do domu - może w Doha coś się narucha. Przynajmniej mieliśmy zajebiste miejsca przy drzwiach awaryjnych - 2 metry na nogi. :-)

Jak było wiadomo wcześniej, z Doha nie mieliśmy lotu dalej. Mieliśmy lecieć do Warszawy przez Londyn, ale linie dopiero ogarniały się po problemach z wulkanem - wszystkie miejsca zajęte.

Niestety, pomoc na lotnisku była mniej niż dobra, generalnie też mają ludzi głęboko w rzyci. Po kilku godzinach czekania, gdy okazało się, że kolejny lot do Lądka też jest pełny, postanowiliśmy udać się do Polski przez Sztokholm. Już prawie kupowaliśmy bilety gdy okazało się, że bagaże z nami nie pojadą (nie zdążą przenieść), więc w Sztokholmie będziemy musieli na nie z dzień czekać - thanks, but no, thanks.

Mogliśmy lecieć Lufthansą przez Paryż, ale potem znaleźliśmy lot do Wiednia. Nie to, że nam obsługa na lotnisku pomogła, nic z tych rzeczy. Np. sami musieliśmy znaleźć loty w internecie (a w Doha, zapyziałym lotnisku, nie jest z tym tak łatwo)... W każdym razie z Wiednia do Polski to jest już rzut beretem. Sprawdziliśmy też pociągi - po ok. 10 godzinach od przylotu możemy jechać kuszetkami do Warszawy.

Teraz już poszło w miarę gładko - lot do Wiednia bez problemów, bez problemów kupiliśmy bilety na pociąg, krótkie zwiedzanie miasta (okolic dworca), kuszetki do Polski. Nie były to jakieś super warunki, ale przynajmniej dotarliśmy do domu z raptem jednodniowym opóźnieniem...

Uff!!!
Guam
Poprzednie Następne Zamknij
[MJT] Wczesny ranek na Guam; widok z parkingu przez lotniskiem
[MJT] Wczesny ranek na Guam; widok z parkingu przez lotniskiem
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT] Plaże wyglądały bardzo zachęcająco, ale nie mieliśmy ani kąpielówek, ani ręczników...
[MJT] Plaże wyglądały bardzo zachęcająco, ale nie mieliśmy ani kąpielówek, ani ręczników...
Poprzednie Następne Zamknij


[MUT] Dzikie świnie
[MUT] Dzikie świnie
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT] Ta wyspa była już trochę bardziej sucha niż Yap czy Palau
[MJT] Ta wyspa była już trochę bardziej sucha niż Yap czy Palau
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT] Jednak niektóre widoki były całkiem zacne
[MJT] Jednak niektóre widoki były całkiem zacne
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT] W czasie pory deszczowej jest tam wodospad
[MJT] W czasie pory deszczowej jest tam wodospad
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT]
[MJT]
Poprzednie Następne Zamknij


[MUT] Sznycle i pyszne piwo we Wiedniu; już uśmiechnięci - już tylko pociąg i jesteśmy w domu!
[MUT] Sznycle i pyszne piwo we Wiedniu; już uśmiechnięci - już tylko pociąg i jesteśmy w domu!
Poprzednie Następne Zamknij


Góra

Komentarze
Kurczę!
Na razie brak komentarzy...

Góra

Dodaj komentarz (pola z gwiazdką są obowiązkowe)
Imię / ksywa *
Mail (pozostanie ukryty) *
Twoja strona
Komentarz (bez tagów) *
Wpisz tekst wyświetlony poniżej *
 

Góra