Jaskinie Podróże Grafika Mizar Artykuły Kulinaria Lemkov Namiary Mapa English  
Spelunka Trybików Fotografia, Żeglarstwo, Podróże Malta 2003 YAC Software  
 Wróć
Wprowadzenie
Publikowane
zdjęcia
Mazury 2008
Burze 2008
Grunwald 2008
Gaładuś 2008
Wielka Brytania
2008
Karaiby 2008
Gaładuś 2007
Dębnik 2007
Olsztyn 2007
Opactwo
Benedyktynów
2007
Olkusz 2007
Lipowiec 2007
Burze 2007
Kraków 2007
Siedmica 2007
Krzyżtopór 2007
Kanary 2007
Chorwacja 2006
Tatry 2006
Jura 2006
Mazury 2006
Burze 2006
Kraków 2005
Zakrzówek 2005
Burze 2005
Bałtyk 2004
Malta 2003
Malta 2003
Tydzień po kursie jaskiniowym skoczyliśmy sobie na Maltę.

Wylot z zimnej, wrześniowej Warszawy. Lądowanie na gorącej Malcie - ledwo wytrzymaliśmy w naszych jesiennych ubraniach. :) Następnie autokarem do hotelu; całkiem sympatycznego zresztą, z basenem na dachu, w znośnej odległości zarówno do miasta jak i na plażę. Rzecz jasna klimatyzowane pokoje. Natomiast ze średnimi śniadaniami - mizerny wybór, dwie wersje co drugi dzień, szybko kończące się co lepsze produkty... Natomiast jedzenie w knajpach i piwo były całkiem, całkiem. I nie tak bardzo drogo.

Oprócz byczenia się na plaży i odwiedzania restauracji nie ma co za bardzo robić na tej niewielkiej wyspie. Tydzień na jej zwiedzenie to aż nadto. Jeżeli lubi się miasta i zabytki, należy skoczyć do Valletty. Poza tym do zwiedzenia jest trochę ruin rzymskich.

Natomiast nas bardziej interesowały atrakcje naturalne, więc wynajęliśmy coś, co przypominało samochód. Z kierownicą po nie tej stronie, co trzeba... :) Na szczęście tamtejsi kierowcy są bardzo wyrozumiali i nie było problemów nawet gdy zgasł mi silnik na środku skrzyżowania - wszyscy spokojnie na nas poczekali.

Zabawne jest ta jazda po lewej stronie. Kiedy już się człowiek trochę przyzwyczai i przestaje tak bardzo dokładnie uważać, może po skręcie w prawo skończyć po niewłaściwej stronie. Na szczęście, z naprzeciwka nic nie jechało! :) No i mylą się wycieraczki z kierunkowskazem. Później spacerując po mieście nie raz widzieliśmy samochody włączające się do ruchu lub skręcające z włączonymi wycieraczkami miast kierunkowskazami... :) Ale gdy cały czas mówi się sobie (albo pomaga pasażer) - "lewa moja" - da się jakoś jeździć. Chyba, że się trafi na rondo - wtedy sprawa jest przechlapana... No i nie ma co narzekać na nasze drogi - to co tam widzieliśmy sprawia, że inaczej postrzega się jakość naszych dróg. :)

W każdym razie warto odwiedzić Blue Grotto i jaskinię Ghar Hasan. Warto też wybrać się statkiem na Gozo. Co prawda ze względu na duże fale nie dopłynęliśmy do siostrzanej wyspy Malty, ale dzięki temu mogliśmy odwiedzić Błękitną Lagunę - urocze miejsce z wodą wspaniałego turkusu. Mimo, że statek swoje kosztował, to w cenie biletu był alkohol w dowolnych ilościach i owoce morza, też w dowolnych ilościach. Nigdy nie myślałem, że mogę nie zjeść wszystkich krewetek, które będą w moim zasięgu...

[MJT] Opuszczamy Sycylię


[MJT] Pierwszy widok na Maltę


[MUT] Jedna z atrakcji wyjazdu - ciekawe jedzenie


[MUT] Kamienista plaża niedaleko hotelu


[MUT] Super woda (we wrześniu)!


[MJT] W pewnej dziurce mieszkał pewien krab


[MJT] Plaża średnio nadawała się do chodzenia / wylegiwania


[MJT] Wieczorny widok z hotelu


[MUT] Któregoś dnia wynajęliśmy "samochód"


[MJT] Jedna z odwiedzonych zatok


[MJT] W rzymskich katakumbach


[MJT] Widok na katakumby z zewnątrz


[MUT] Opony były tak sparciałe, że dosyć szybko jedną szlag wziął


[MUT] Południowe klify Malty


[MJT] Które służyły za złomowisko starych samochodów (było tu ich z 5 czy 6)


[MJT] Stare ruiny rzymskie


[MUT]


[MJT]


[MJT] Tu już wycieczka do Blue Grotto


[MJT] W klifach jest cała masa krótkich jaskiń


[MJT] Ale niektóre są trochę większe


[MJT]


[MJT] Można nawet do nich wpłynąć łódką


[MJT] Gdzieś tu nawet były kręcone zdjęcia do jakiegoś filmu


[MJT]


[MJT]


[MJT] Fantastyczny kolor wody


[MJT]


[MJT] To kiedyś musiała być niezła jaskinia (na górze były jeszcze nawet stalaktyty)


[MJT]


[MJT]


[MJT] Ciekawie było obserwować różnice w warstwach skał


[MJT]


[MJT]


[MJT]


[MJT] W drodze jaskini Ghar Hasan, już pieszo, trawersując klif


[MJT] W jaskini - do części nie można było wejść (krata)


[MJT]


[MJT]


[MJT] Widok na klify ze środka jaskini


[MJT]


[MJT]


[MJT] Następnego dnia na kamienistej "plaży"


[MJT] Ten gość w łódce był zupełnie goły!


[MUT] Ciekawa jaskinia na poziomie wody; ale okazało się, że na około to była plaża nudystów!


[MJT] Wieczorem trzeba było wyjść na miasto


[MJT] Naturalny basen w skałach


[MJT] Valletta


[MJT] Panorama z fortu nad portem


[MUT] Innego dnia wybraliśmy się na wycieczkę statkiem


[MJT] Piwo, wino, drinki i frutti di mare (wszystko w dowolnych ilościach) w kosztach imprezy


[MJT] Całkiem nieźle bujało


[MUT]


[MJT] Mijane po drodze do Gozo klify Malty


[MJT]


[MJT]


[MJT]


[MJT]


[MJT]


[MJT] Jednak ze względu na duże fale, zamiast okrążać Gozo, popłynęliśmy do Błękitnej Laguny


[MUT]


[MUT] Nasz statek


[MUT] Snorklowanie w jaskini na "plaży" niedaleko hotelu


[MJT] Pod tą skałą można było przepłynąć do komina


[MUT] To ten komin, o którym mowa przy poprzednim zdjęciu


[MJT] I już niestety trzeba było wracać do zimnej ojczyzny


[MJT] Chorwacja z nieba


[MJT]


Góra

Komentarze
Kurczę!
Na razie brak komentarzy...

Góra

Dodaj komentarz (pola z gwiazdką są obowiązkowe)
Imię / ksywa *
Mail (pozostanie ukryty) *
Twoja strona
Komentarz (bez tagów) *
Ten blog jest moderowany, Twój wpis zostanie wyświetlony po kontroli.
Zatem, jeżeli się nie pojawi od razu, nie przejmuj się i nie wysyłaj komentarza drugi raz.
Dzięki.
Góra