Jaskinie Podróże Grafika Mizar Artykuły Kulinaria Lemkov Namiary Mapa English  
Spelunka Trybików Fotografia, Żeglarstwo, Podróże Kanary 2007 YAC Software  
 Wróć
Wprowadzenie
Publikowane
zdjęcia
Mazury 2008
Burze 2008
Grunwald 2008
Gaładuś 2008
Wielka Brytania
2008
Karaiby 2008
Gaładuś 2007
Dębnik 2007
Olsztyn 2007
Opactwo
Benedyktynów
2007
Olkusz 2007
Lipowiec 2007
Burze 2007
Kraków 2007
Siedmica 2007
Krzyżtopór 2007
Kanary 2007
Chorwacja 2006
Tatry 2006
Jura 2006
Mazury 2006
Burze 2006
Kraków 2005
Zakrzówek 2005
Burze 2005
Bałtyk 2004
Malta 2003
Kanary 2007
Drugi już nasz rejs o!borowy (po Chorwacji) - tym razem po Wyspach Kanaryjskich.

Hmm, było... różnie. Niestety, masę czasu urlopowego straciliśmy przez awarię jednej z łódek (odpadła śruba!). Zanim wszystko zostało załatwione, minęło kilka dobrych dni (siedzenia na dupie w jednym mieście, miast pływania i/lub zwiedzania).

Z drugiej strony wyspy wspaniałe i piękne. Myślałem, że będą suche, sterylne i mało gościnne. Może miejscami tak jest, ale poza tym są świetne góry i skały, lasy, no i oczywiście wulkany. Raz snorklowałem, ale rzecz jasna wtedy nie wziąłem opakowania do zdjęć podwodnych... Mało roślinności czy innych ukwiałów, ale za to dużo pięknych ryb.

Jedzenie w miarę dobre, choć spodziewałem się czegoś lepszego. W sumie najlepiej smakowały nam, przygotowane przez współzałogantów, krewetki w maśle, czosnku i cytrynie. U nas w restauracji za 6 zapłaci się majątek, tam napchaliśmy się do syta za grosze...

Poza tym duuuże fale (w końcu to ocean) i bardzo długie przeloty. Mieliśmy kajutę na dziobie, co wymagało sporego wysiłku: co i raz łódka spadała z fali uderzając o taflę wody z hukiem, jakby wszystko miało się zaraz rozwalić. Zastanawiające, co człowiek zniesie, gdy chce mu się spać... Musiałem jednak opracować odpowiedni sposób leżenia, aby nie poobijać się o ściany...

No i na domiar wszystkiego, przedostatniego dnia, schodząc z burty na pokład, skręciłem sobie kostkę. (Choć uratowało mnie to od nocnej wachty!)

Ale mieliśmy kawałek lata (tak do 27 stopni), gdy w Polsce zima zdecydowała się w końcu przyjść...

Nasza trasa wyglądała mniej więcej następująco:
  • Lot z Krakowa do Londynu (Stansted)
  • Autobus i pociąg na Gatwick (coś mi się zdaje, że nie był to wybór optymalny)
  • Lot do Las Palmas (Gran Canaria)
  • Taxi do mariny (pieprzone ch*je, jeżdżą tam z 20 lat, a niby nie wiedzą gdzie jest marina!)
  • Próba dopłynięcia na Teneryfę, powrót na Gran Canarię (dziewczyny się pochorowały - bardzo niefajna fala)
  • Dziewczyny promem do Santa Cruz i autobusem na południe Teneryfy; reszta łódkami do Los Cristianos
  • Los Cristianos; druga łódka była naprawiana
  • Los Cristianos
  • Los Cristianos
  • Łódką na Gomerę; druga łódka była nadal naprawiana
  • My zwiedzaliśmy Gomerę; druga łódka zahaczyła o Gomerę i prawie od razu uderzyła na La Palmę
  • My na La Palmę; druga drużyna zwiedzała tę wyspę (ponoć jest fajnie)
  • Razem (tzn. w odległości kilku godzin) do Santa Cruz (ca 120 mil, 28 godzin płynięcia); dziewczyny w pół godziny samolotem...
  • Wycieczka na wulkan Teide
  • Wycieczka do jaskini (Cueva de Punto Blanco)
  • Łódkami do Las Palmas
  • Taxi na lotnisko (tym razem ok)
  • Lot do Londynu; tym razem na to samo lotnisko, z którego...
  • Lot do Krakowa - a tu zima, mróz! :)
Właśnie, w czasie rejsu odwiedziliśmy naszą pierwszą jaskinię lawową - Cueva de Punto Blanco.

[MJT] Wieczorek zapoznawczy


[MJT]


[MJT] Ślady ptaków na plaży


[MJT] Ciekawe drzewa i jakie owoce!


[MJT] Zatrzymaliśmy się w pierwszej możliwej knajpie (ca 20 metrów od wejścia na keję)


[MJT] Nasza marina


[MJT] W końcu to tuż po świętach!


[MJT] Piękniejsza połowa załogi


[MJT] Na drugiej łódce zamontowali nowoczesne żagle


[MJT] E... nic nie rozumiem


[MJT] Druga łódka


[MJT] Pierwsze wypłynięcie; jeszcze nie ma fal


[MJT] Mijamy port w Las Palmas


[MJT] Nasz kapitan - Wiedźmin


[MJT] Takie małe klocki na tym statku (a każdy jak tir)


[MJT] Inny mijany stateczek


[MJT] To już odwrót - dziewczyny ledwo żyły


[MJT] Znowu w Las Palmas


[MJT]


[MJT]


[MJT]


[MUT] Kolejna próba; dziewczyny zostały na brzegu


[MUT]


[MUT]


[MJT] Doholowali drugą łódkę (po stracie śruby) do Los Cristianos


[MJT] Sól


[MJT] Z zakupami chcieliśmy wrócić na łódkę


[MJT] Co nie było takie łatwe (cały chleb zmókł)


[MJT] Fredek mija naszą łódkę


[MJT] A potem prom konkurencji


[MJT] Jedna z imprez w okolicznych knajpach (kelner znał więcej piłkarzy polskich niż my!)


[MJT] Dziewczyny się napiły


[MJT] I zaczęły tańczyć przy bomie (choć wolałyby pionową rurę)


[MJT]


[MJT] Łódź idzie do naprawy


[MJT]


[MJT]


[MJT]


[MJT]


[MJT] Te rośliny strasznie się podobały dziewczynom...


[MJT] Jesteśmy na jednym z okolicznych wulkanów


[MJT] Los Cristianos (ta lepsza połowa)


[MJT] Porosty na wulkanie


[MJT] I piękna roślinność


[MJT] Tam w dole jest też nasza łódka! (mniej więcej druga lub trzecia od lewej)


[MJT]


[MJT] Sukulenty dla Aro


[MJT] W końcu ruszyliśmy dalej


[MJT] To już Gomera


[MJT]


[MJT]


[MJT] Początek wycieczki krajoznawczej (samochód za 28 euro / dzień)


[MJT]


[MJT] W tej marinie nocowaliśmy


[MJT]


[MJT]


[MJT]


[MJT]


[MJT]


[MJT]


[MJT]


[MJT]


[MJT]


[MJT]


[MJT] Plantacje bananów (zwróć uwagę, że banany zakręcają się do góry)


[MJT]


[MJT] Księżyc (widać całą tarczę oświetloną światłem odbitym od Ziemi) i Wenus


[MJT] Raz mieliśmy nocleg na wysokości ok. 1100 metrów


[MJT] Gdzie przepięknie widać było gwiazdy (tu wspaniały Orion)


[MJT] Poranek z Teneryfą


[MJT] Teide i wschód Słońca


[MJT] Tego dnia wiatr i fale były znacznie większe


[MJT] W drodze na Organy zgubiliśmy jeden z odbijaczy; akcja odzyskiwania go trwała ponad pół godziny...


[MJT] Tu byliśmy poprzedniego dnia samochodem!


[MUT] Czasami dawali mi poprowadzić (ale i tak działał autopilot)


[MJT]


[MJT]


[MUT] Tak, trochę bardziej bujało


[MJT]


[MJT] Organy!


[MJT] Niestety, nie potrafiłem tutaj zrobić dobrych zdjęć (łódka się strasznie kołysała)


[MJT]


[MJT]


[MJT]


[MJT] W każdym razie wspaniałe miejsce!


[MJT]


[MUT] Santa Cruz de La Palma - dziewczyny zwiedzały, gdy my walczyliśmy o życie (w drodze na Teneryfę)


[MUT]


[MUT]


[MUT] Che, che - ciekawe, jak tutaj sobie poradzą!


[AW]


[MUT]


[MUT]


[AW]


[MJT] To już wycieczka na wulkan - tutaj, róża lawowa...


[MJT]


[MUT] W dali - wulkan


[MJT] A to już na górze; w dole - chmury obmywają podnóża wulkanu


[MJT]


[MJT]


[MJT] Na sam czubek nie pozwolili wejść - trzeba mieć specjalne pozwolenie (do zdobycia w Santa Cruz, bo przecież nie na miejscu)


[MJT] Widok na kalderę (ca 16 km średnicy)


[MJT]


[MJT]


[MJT]


[MJT]


[MJT] Skała jak pumeks


[MJT]


[MJT]


[MJT] Wspaniałe skały pod wulkanem


[MJT]


[MJT]


[MJT]


[MJT] Marcia wyczaiła jakąś dziurę


[MJT]


[MJT]


[MJT] Tak wyobrażam sobie powierzchnię Marsa


[MJT]


[MJT]


[MJT]


[MJT] Las pod wulkanem


[MJT]


[MJT] A to fikus (wiecie, taki w doniczce ma u nas może metr czy dwa wysokości...)


[MJT] Fontanna...


[MJT] ...z rybkami


[MJT] Ogród botaniczny - no, wspaniały! :)


[MJT]


[MJT] To już trochę ładniejsze...


[MJT] Sławetne drzewo smocze (ma od tysiąca do dwóch tysięcy lat)


[MJT]


[MJT]


[MJT]


[MJT]


[MJT] Ale czupryna!


[MJT] "Naturalna" jaskinia w tymże parku


[MJT] Most pajęczynowy


[MJT] Młodszy braciszek (ok. 500 lat)


[MJT]


[MJT]


[MJT] Coś tej palmie się chyba pomyliło...


[MJT] To nie jest doniczka!


[MJT]


[MJT] Jeszcze troszkę sukulentów dla Aro


[MJT] W poszukiwaniu jaskini - niesamowicie pogięta skała


[MJT] Cała ściana była taka


[MJT]


[MJT]


[MJT] Piękna, szaro-czarna, Playa de San Marcos


[MJT] "Znaleziona" kiść bananów (tam jest ich chyba ze 300)


[MUT] Krewetki w maśle i czosnku (pycha!)


[MJT] Ostatni dzień na łódkach...


[MJT] Ze skręconą kostką niełatwo się dostać do baru!


[MJT] A ostatniego dnia przyszedł sztorm - mieliśmy farta


Góra

Komentarze
Kurczę!
Na razie brak komentarzy...

Góra

Dodaj komentarz (pola z gwiazdką są obowiązkowe)
Imię / ksywa *
Mail (pozostanie ukryty) *
Twoja strona
Komentarz (bez tagów) *
Ten blog jest moderowany, Twój wpis zostanie wyświetlony po kontroli.
Zatem, jeżeli się nie pojawi od razu, nie przejmuj się i nie wysyłaj komentarza drugi raz.
Dzięki.
Góra