Jaskinie Podróże Nurki Grafika Mizar Teksty Kulinaria Lemkov Namiary Mapa RSS English
Spelunka Trybików Nurki 2010 Gaładuś 2010 YAC Software
  Wróć

Wprowadzenie

Życie morskie

2011

2010

Dahab 2010

Gozo 2010

Bałtyk 2010

Gaładuś 2010

Swanage 2010

West Bay 2010

Palau i Yap 2010

Pluszne 2010

2009

2008

Gaładuś 2010
Przed wypadem na Bałtyk pożyczyliśmy pełne flaszki co by oblookać dno jeziora Gaładuś.

Weszliśmy do wody ze wschodniego wybrzeża (południowy koniec Dusznicy), mniej więcej na wysokości północnego końca wyspy. Płynęliśmy circa about na północny zachód, gdzie dno schodzi do mniej więcej 20-kilku metrów.

Widoczność nad termokliną standardowa (kilka metrów). Przy brzegu zielono, trochę roślin.

Dno zaczęło schodzić w dół i na jakiś 10-12 metrach wpłynęliśmy w znacznie zimniejszą wodę. Widoczność bardzo się poprawiła (naście metrów), niestety musieliśmy zostać na tej głębokości - Marcia miała problemy z przedmuchaniem uszu.

Płynęliśmy jeszcze kilkanaście metrów dopóki nie straciliśmy z widoku dna; wtedy zawróciliśmy. Jednak nie ma czego żałować - pustynia, po prostu.

Jednak nurek ciekawy, bo: często tam pływamy powierzchniowo (i zawsze chce się wiedzieć, co jest poniżej) i, w drodze powrotnej, trzeba było trafić we właściwy pomost (schowany wśród trzcin). Nie wyszło tak źle - nawigując, pomyliłem się tylko o jeden. :-)

Zdjęć, niestety, za wiele nie ma - ciągle mam problemy z zestawem Ikelite do Canona G11 (z lampą DS 51). W sumie zestawu nie polecam - zdjęcia często totalnie przepalone (w sensie prawie białe), duże problemy z uruchamianiem lampy... Na Gaładusi to jeszcze niewielki problem (mało okazji do robienia zdjęć), ale na innych wyjazdach zestaw ten już totalnie mnie wkurza. Pomoc z fotopodwodna.pl (gdzie kupiłem sprzęt) minimalistyczna....

Przed wypadem na Bałtyk pożyczyliśmy pełne flaszki co by oblookać dno jeziora Gaładuś.

Weszliśmy do wody ze wschodniego wybrzeża (południowy koniec Dusznicy), mniej więcej na wysokości północnego końca wyspy. Płynęliśmy circa about na północny zachód, gdzie dno schodzi do mniej więcej 20-kilku metrów.

Widoczność nad termokliną standardowa (kilka metrów). Przy brzegu zielono, trochę roślin.

Dno zaczęło schodzić w dół i na jakiś 10-12 metrach wpłynęliśmy w znacznie zimniejszą wodę. Widoczność bardzo się poprawiła (naście metrów), niestety musieliśmy zostać na tej głębokości - Marcia miała problemy z przedmuchaniem uszu.

Płynęliśmy jeszcze kilkanaście metrów dopóki nie straciliśmy z widoku dna; wtedy zawróciliśmy. Jednak nie ma czego żałować - pustynia, po prostu.

Jednak nurek ciekawy, bo: często tam pływamy powierzchniowo (i zawsze chce się wiedzieć, co jest poniżej) i, w drodze powrotnej, trzeba było trafić we właściwy pomost (schowany wśród trzcin). Nie wyszło tak źle - nawigując, pomyliłem się tylko o jeden. :-)

Zdjęć, niestety, za wiele nie ma - ciągle mam problemy z zestawem Ikelite do Canona G11 (z lampą DS 51). W sumie zestawu nie polecam - zdjęcia często totalnie przepalone (w sensie prawie białe), duże problemy z uruchamianiem lampy... Na Gaładusi to jeszcze niewielki problem (mało okazji do robienia zdjęć), ale na innych wyjazdach zestaw ten już totalnie mnie wkurza. Pomoc z fotopodwodna.pl (gdzie kupiłem sprzęt) minimalistyczna....
Gaładuś 2010
Poprzednie Następne Zamknij
[MJT] Marcia
[MJT] Marcia
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT] Super "interesujące" dno...
[MJT] Super "interesujące" dno...
Poprzednie Następne Zamknij


[MJT] Trochę roślin niedaleko brzegu (na głębokości może 3-4 metrów)
[MJT] Trochę roślin niedaleko brzegu (na głębokości może 3-4 metrów)
Poprzednie Następne Zamknij


Góra

Komentarze
Kurczę!
Na razie brak komentarzy...

Góra

Dodaj komentarz (pola z gwiazdką są obowiązkowe)
Imię / ksywa *
Mail (pozostanie ukryty) *
Twoja strona
Komentarz (bez tagów) *
Wpisz tekst wyświetlony poniżej *
 

Góra